Deptak w Koszalinie. Dla kogo śródmiejska rozrywka?

Miejski deptak w Koszalinie budzi coraz większe emocje. Od premiery nowego wydania minęło zaledwie kilka dni, a w mieście pojawiają się już przede wszystkim negatywne opinie mieszkańców. Zwiększony ruch pierwszego dnia nowej premiery wzbudził zainteresowanie regionalnych mediów. Zdecydowanie mniejsze pole do popisu, jeszcze większe korki wzdłuż ul. Zwycięstwa i dzieci bawiące się w zatłoczonym od samochodów centrum to nie deptak jakiego oczekiwali koszalinianie.
Dlaczego nowe rozplanowanie nie trafiło w gusty mieszkańców?
Na próżno szukać w tym miejscu typowych ogródków piwnych i to dobrze. Nikomu nie brakuje osób, które przesiadywały na deptaku całymi dniami z piwem w ręce. Mieszkańców, którzy przyszli posiedzieć przy ciastku i kawie krępowały regularnie odwiedzające to miejsce patrole funkcjonariuszy policji. Na szczęście tego wszystkiego już nie ma. Niestety o ile wcześniej Koszalin stał się jeszcze miejscem wypoczynku tak teraz to zatłoczone miejsce rozrywki przede wszystkim dla najmłodszych. Miejscowa trampolina i dmuchana zjeżdżalnia w towarzystwie głośnego ruchu ulicznego i spalin? Szkoda, że nie miasto nie postanowiło wybudować stosownego chodnika. Wszystko wygląda nieco jak projekt alfa, a stojące na asfalcie stoliki budzą uśmiech na twarzach polskich turystów.
Co dalej z koszalińskim deptakiem?
Wydaje się, ze nic. Media wspominają o cichej dyskotece, dzięki której osoby przesiadujące wieczorem przy stolikach na deptaku mogłyby za pośrednictwem posłuchać muzyki przez DJ-a, ale czy dojdzie to do skutku nie jest pewne. Dziś śródmiejski obiekt przypomina raczej osiedlowy festyn czy okolicznościową zabawę w małym miasteczku, ale nie w jednostce skupiającej przeszło sto tysięcy mieszkańców.
Jak mógłby wyglądać?
Nietrudno wyobrazić sobie deptaki i centra wielu miast w Polsce. Mieszkańcy Koszalina oczekują miejsca, w którym mogliby spotykać się ze znajomymi całkiem przypadkowo do odpoczynku po pracy. Śródmieście to świetne miejsce na rozplanowanie koszalińskiego życia. Pytanie tylko czy ma szanse na sukces?






Niestety. Sama prawda. Szkoda, że Koszalin nie pyta mieszkańców co myślą o deptaku. Warto byłoby nieco zmienić te miejsce.
Dobrze, że chociaż zimą wszystko wróci do porządku. Deptak w dzisiejszej formie to moim zdaniem bardzo kiepski żart.
Bardzo dobrze, że to się w końcu nie udało, a prezydent Koszalina odszedł od tej koncepcji. Oby tylko latem nikt nie wpadł na pomysł ponownego „uzdrowienia deptaka”.